You are currently viewing Idealny rodzinny weekend?

Idealny rodzinny weekend?

  • A Wy co robiliście w weekend? – zapytał mnie na spotkany na placu zabaw znajomy, taki od wspólnych wypadów w góry i w skałki.
  • Właściwie to nic. – odpowiedziałam i od razu poczułam matczyne wyrzuty sumienia.

„Nic” czyli nigdzie nie wyjechaliśmy i nie wykonaliśmy imponującej aktywności.
„Nic” czyli spędziliśmy 5 godzin na placu zabaw w sobotę i poszliśmy na spacer w niedzielę.
„Nic” – i to był pierwszy od dwóch miesięcy weekend, na który nie mieliśmy planów.
Jakoś w te zimowe było łatwiej. Wiadomo było, że trzeba coś wymyślić, żeby nie zwariować w czterech ścianach… Teraz jakoś brakło mi rozpędu. I już miałam zacząć się tłumaczyć, kiedy on uśmiechnął się i powiedział:

  • Czasem trzeba pomieszkać w domu, co?

I wtedy dotarło do mnie, że on mnie nie ocenia! Że tylko w mojej głowie uznał mnie właśnie za leniwą matkę, której nie chce się korzystać z pięknej pogody, żeby zabrać dziecko na przygodę.

To było dość uwalniające i pomyślam, że tego nam – dzikim matkom dzikich dzieci – trzeba. Powolnych weekendów. Luzu pośród aktywności. Czasu spędzonego po prostu na ławce na placu zabaw*.
Inaczej zaczniemy męczyć się wyjazdami i czuć coraz większą presję, aby każda kolejna przygoda, na którą zabieramy nasze dziecko, była bardziej dzika i fascynująca.
Dajmy sobie przeżyć przedwiośnie! Nacieszmy się tym powolnym czasem i spokojnie się rozpędźmy!
Bo ja czuję, że odpoczęłam i już niedługo nic nie zatrzyma mnie w domu!

Monika

*Mam nadzieję, że wiecie, że ławki na placach zabaw są po to, żeby rodzice na nich SIEDZIELI, prawda? Jeżeli Wasze dziecko ma więcej, niż 2 latka, serdecznie zachęcam do wypróbowania 😉

Dodaj komentarz